Telefon: +48 505 189 983   
 
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
Kwi 18, 2013

Groch z popiołu, czapki z głów

Studenci Studium Musicalowego, działającego przy Teatrze Muzycznym Capitol, podjęli się w ramach spektaklu dyplomowego przedstawienia własnej wersji "Kopciucha" Janusza Głowackiego. Pod reżyserskim okiem Cezarego Studniaka powstała sztuka tak dosadna, emocjonalna i - krótko ujmując - dobra, że można zupełnie pominąć fakt, iż występują w niej debiutanci. Gdyby wszystkie spektakle dyplomowe miały taki poziom, ilość świetnych teatralnych premier wzrastałaby z niebywałą prędkością.

Gdyby iść po najniższej linii oporu i wziąć na warsztat słynnego "Kopciuszka", to mógłby to być spektakl w klimacie barwnej baśni dla dzieci i ich rodziców. Natomiast "Kopciuch" jest z całą stanowczością dla widzów dorosłych i to o mocnych nerwach, którzy nie boją się obcowania z tematyką trudną czy kłopotliwą.

Akcja rozgrywa się w zakładzie karnym dla zdegenerowanych dziewcząt. Dlatego też dialogi prowadzone są w adekwatnym dla takiego środowiska stylu - autor nie boi się sięgnąć po wulgaryzmy czy grypserę. W odróżnieniu od pierwowzoru, czyli sztuki Głowackiego, której motywem przewodnim było metaforyczne przedstawienie obrazu państwa totalitarnego, artyści Capitolu skupiają niemal całą uwagę na problemach współczesnego społeczeństwa. Wychowanki zakładu dla młodocianych przestępczyń zostają zaangażowane, w większości przypadków wbrew swojej woli, do nakręcenia filmu o Kopciuszku. Jednak pojawiający się w ośrodku mężczyźni ze świata show-biznesu nie mają zamiaru zrobić z dziewcząt gwiazd filmowych, lecz w okrutny sposób wykorzystać ich trudną sytuację życiową oraz nieciekawą przeszłość. Kręcenie filmu staje się pretekstem, aby zmusić dziewczęta do zwierzeń, a powrót do bolesnych wspomnień bywa dla niektórych z nich bardzo dotkliwym przeżyciem. To z kolei, w połączeniu z uknutymi przez realizatorów filmu intrygami, niechybnie prowadzi do tragedii...

Jak na teatr muzyczny, "Kopciuch" jest zdecydowanie zbyt mało muzyczny. Artyści nie śpiewają nazbyt wiele i skupiają swoje siły na wyzwaniach aktorskich, a nie wokalnych, co powoduje, że wszystkie role, choć bardzo odważne i wymagające, zostały świetnie zagrane. Trudno więc rozstrzygnąć, czy rezygnacja z prześpiewania większości spektaklu jest wadą, czy może w tym przypadku zaletą.
Kopciuch TEATR MUZYCZNY CAPITOL Wrocław

Sztuka obfituje w szereg ciekawych rozwiązań scenicznych - przykładem może być scena z użyciem lampek biurowych, włączanych i wyłączanych w momencie wygłaszania kwestii przez daną bohaterkę. Taka banalna gra świateł przywodzi na myśl rodzaj przesłuchania, któremu poddawany jest dyrektor zakładu. Równie interesująco została przedstawiona w metaforyczny sposób walka o stołki, czyli o władzę, która rozgrywała się w ramach zabawy rodem z przedszkola.

Wystawienie spektaklu na scenie kameralnej sprawia, że widzowie jednocześnie należą do bardzo elitarnego grona osób, którym pozwolono wejść na chwilę do zamkniętego zakładu karnego i zobaczyć na własne oczy, jak żyją jego pensjonariuszki. Tak, jak autentyczne są postacie wykreowane przez młodych aktorów, tak równie autentyczne może być współczucie wobec tych doświadczonych przez los dziewczyn.

Katarzyna Mikołajewska
Teatralia Wrocław
20 czerwca 2011

Teatr Muzyczny Capitol (Wrocław)
Mała Scena
Spektakl dyplomowy Studium Musicalowego
Janusz Głowacki
"Kopciuch"
reżyseria: Cezary Studniak
scenografia: Michał Hrisulidis
muzyka: Łukasz Wójcik
kostiumy: Mateusz Stępniak
występują: Agnieszka Frankel, Agnieszka Hajduk, Katarzyna Hybiak, Agnieszka Niedzielska, Marek Komarnicki, Agata Listwan, Ewa Szlempo, Wojciech Dereń, Krzysztof Dziuba, Piotr Gajda
premiera: 12 czerwca 2011 r.

Powrót na górę

NASI PARTNERZY

Partnerem Szkoły jest Gmina Wrocław,
która dofinansowuje działalność Studium.

wroclawlogo


Partnerem Szkoły
jest Teatr Muzyczny Capitol

capitol


   Fundacja Teatru Muzycznego Capitol

fundacja

 

 

Top of Page